- No wiesz co ! - prychnął Aleks trzymający Julię na kolanach. Oglądanie telewizji w pochmurne dni były ich ulubionym zajęciem.
- No, sorry bardzo, że Lucy nie może być z Edwardem, nie moja wina - powiedziała cierpko Julka schodząc z jego kolan.
- Co cię ugryzło ? - burknął Aleks patrząc na nią. - Co się dzieje ?
- A co do cholery ma być ? Dupa się dzieje - odpowiedziała i wyszła z pokoju. Pierwszą jej myślą było '' Ale ze mnie szmata '' . Zdradziła go. Nieumyślnie, ale zdradziła. Jak mogła teraz udawać, że nic się nie stało, jak naprawdę się stało ? Dużo się stało.
- No więc - spróbował ponownie chłopak przeczesując włosy.
- J-ja..
- Halo, halo kochani - powiedziała Martyna wchodząc do domu.
Julia odetchnęła z ulgą. Miała szansę na ucieczkę. Teraz, albo nigdy.
- Spałam z Mikołajem ! - krzyknęła po czym szybko zasłoniła sobie usta dłońmi. Cholera, co zrobiła, to nie tak..
- J-Julka .. ? - wyszeptała Martyna biorąc Michasia na ręce.
Aleks się nie odzywał. Patrzył nieprzytomnym wzrokiem prosto w jej oczy.
- Aha - odpowiedział i ruszył w stronę drzwi.
- Nie ! - krzyknęła Julka łapiąc go za ramię, ale ten wyrwał się.
- Nie dotykaj mnie, jesteś brudna - powiedział przez zaszklone oczy.
- Aleks, dosyć .. - powiedziała Martyna odkładając Michasia do łóżeczka. Podeszła do niego i mocno go objęła. Ale ten już na nic nie patrzył. Przytulił Martynę i wybuchnął płaczem.
- Dosyć ?! Tyśka ! Ona.. ona z nim.. brzydzę się nią.. brzydzę..się nimi - powtarzał kolejno słowa chowając twarz w jej włosach.
- Ciii.. - szeptała Tyśka głaszcząc go po włosach. Rzuciła Julce wściekłe spojrzenie. Z jej ust zrozumiała tylko jedno, jedyne słowo, które zabolało. '' Zadowolona ? '' .
- Nie ! Ale .. - urwała bo w drzwiach zobaczyła Kubę, Mikołaja i Albina.
- Co się dzieje ? - zapytał Kuba podchodząc do swojego synka. - Cześć młody.
- Wiesz, Julia ci powie - rzuciła oschle Martyna.
- Czułam smród, ale nie byłam pewna swojej teorii. Teraz wiem, że to od ciebie tak cuchnie kłopotami - syknęła Iza wchodząc do domu za chłopcami.
- Milcz ! - krzyknęła Julka telepiąc się ze złości.
- Masz problem ? - zapytała Iza podchodząc do niej.
- Stop ! - krzyknął Mikołaj wchodząc pomiędzy nimi.
- Zamknij się, kretynie - mruknęła Tyśka.
- A tobie co ?! - popatrzył na nią.
- Gówno. To wszystko przez ciebie - warknął Aleks łapiąc odruchowo dłoń Martyny.
- Chwilunia, o co chodzi ? - zapytał Kuba.
- Bzyknął ją. Ale gdzie tam, on jest singlem, a Julia oczywiście też. '' Już '' też. Haha, głupi byłem.. - baknął załamanym głosem Aleks.
- Huh.. - Mikołaj spuścił wzrok.
- Zatkało, kochanie ? - pisnął wściekle Albin.
- Nie wtrącaj się - Julka popatrzyła na niego. - To nie wasza sprawa.
- Miło, że tak traktujesz swoich przyjaciół. Ciesze się - powiedziała smutno Martyna odwracając się na pięcie. Zniknęła w swoim pokoju.
- Brawo - rzucił Kuba i biorąc dziecko na ręce poszedł za nią.
- Hahaha, idę stąd, bo rzygać mi się chce jak na was patrzę - wycedził ponuro Aleks ocierając oczy. Wyszedł z domu.
- Pójdę za nim - mruknęła Iza i wybiegła za nim.
- Nie skomentuję tego - Albin podrapał się po głowie. - Nara.
- Super, wszyscy wielce obrażeni. Hah.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz