- Wspaniałe uczucie - powiedziałam idąc przy prowadzącym wózek Kubie.
- Pierwszy spacerek a młody już zasnął - powiedział trochę zawiedziony.
- Wczułeś się w rolę taty - powiedziałam śmiejąc się cicho.
- Oh ! Cóż za urocza rodzinka. Śliczniutkiego macie barta - powiedziała staruszka nachylając się nad Michasiem. Speszona spuściłam głowę.
- Ehm.. macie brata ? - zapytał Kuba patrząc na staruszkę krzywo. - Nie jesteśmy rodzeństwem..
- Twój ? - zapytała patrząc na niego dziwnym wzrokiem. Po chwili szeroko otworzyła szeroko oczy. - W tym wieku ! Co za wstyd ! Co na to wasi rodzice ?! - zapytała oburzona patrząc mi prosto w oczy.
- Nie mam rodziców - rzuciłam jej oschłe spojrzenie po czym zwróciłam się do Kuby - Idziemy ?
- T-ta .. - powiedziała zmieszana - Przykro mi, ale to nie zmienia faktu, że możesz wskakiwać obcym do łózka !
- Ten ''obcy'' to mój chłopak. Po drugie, niech pani uważa, co mówi. To moja sprawa co robię, sfrustrowana starucho - rzuciłam jej spojrzenie pełne pogardy i ruszyłam dumnym krokiem do przodu.
- Bezczelność .. - zaczęła staruszka. Niestety nie dosłyszeliśmy dalszych przezwisk, gdyż byliśmy za daleko.
Kuba szedł bez słowa pchając wózek.
- Mam dosyć tych wszystkich ludzi - rzucił ni stąd, ni zowąd .
- Uhm - mruknęłam cicho patrząc na mojego synka. Nie miałabym powodu, żeby się jego wypierać. Przecież to nasze dziecko.
- Wiesz co, wracajmy, głowa mnie boli - powiedziałam patrząc na niego z przymrożonymi powiekami.
Uśmiechnął się.
- Też mam tego dosyć - odpowiedział po czym skierowaliśmy się do dobrze znanej nam kawiarni.
***
- Aaaa, słodziaczku mój ! - pisnęła Julka ściągając fartuszek. Rzuciła go w stronę Magdy i krzyknęła - Madziu?
- Ta, ok, ok ciociu - mruknęła Magda
- Genialna jesteś - powiedziała po czym usiadła przy naszym stoliku. - No, jak tam na spacerku, mój książę ? - zapytała Julka patrząc z uwielbieniem na Michasia.
- Oczekujesz odpowiedzi ? - zapytałam śmiejąc się.
- No wiesz, dzieci są bardzo inteligentne ! - uśmiechnęła się po czym zaczęła gruchać do małego.
- Cóż, nie wszyscy są tak pozytywnie nastawieni w stosunku do Michasia - mruknął ponuro Kuba.
- Taa..
- No wiesz, dzieci są bardzo inteligentne ! - uśmiechnęła się po czym zaczęła gruchać do małego.
- Cóż, nie wszyscy są tak pozytywnie nastawieni w stosunku do Michasia - mruknął ponuro Kuba.
- Taa..
Uuu... Madziu jak słodko mam nadzieję że to do mnie jeszcze tylko rozdział dla mnie i będzie dobrze.....
OdpowiedzUsuńJak zwykle świetne robaczku.. Widzę że wena wróciła.....
Dobrze, Dobrze kochana ♥ Będzie .
Usuń'...sfrustrowana starucho' - kocham . ♥ .
OdpowiedzUsuńJullcia . ♥
Usuń''[...]sfrustrowana starucho'' - dogadała jej :D
OdpowiedzUsuńEkstra,czekam na więcej ♥
Wiesz, ostatnio zaniedbałam mojego bloga ! Gr.. :D Ale teraz to się zmieni, kochana :3 omomomomo ♥
UsuńBardzo dobrze piszesz . :3
OdpowiedzUsuńJednak jest wiele momentów, które mało prawdopodobnie mogłyby się wydarzyć w prawdziwym życiu . Przykładem jest kłótnia z ekspedientką . Prócz tego pominęłaś związanie się Izy z Albinem i ich zerwanie ( bynajmniej tak mi się wydaje . ^^ " Nie zamierzam krytykować Twojego bloga, bo jak napisałam na początku piszesz bardzo dobrze, a z czasem będzie jeszcze lepiej . =3 Powodzenia . ♥
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTrochę krytyki nikomu nie zaszkodzi, złotko :3
OdpowiedzUsuń