niedziela, 8 stycznia 2012

Rozdział XIV .

- Nie martw się. Faceci .. - powiedział Albin po czym uśmiechnął się szeroko. Nie mogę nadal uwierzyć, że siedzę z gościem, który dokuczał mi przez całą podstawówkę, i to jeszcze w kawiarni, do której sam mnie zaprosił.
- Sam jesteś facetem, chyba że się mylę - powiedziałam uśmiechając się lekko. Jak jesteśmy sami, nie jest taki zły. Przeniósł wzrok na mnie. Uśmiechnął się.
- Nie mylisz się - powiedział spokojnie.
- Em, eh. Widzę wolne miejsce, więc się dosiądę - usłyszałam za sobą znajomy głos. Kuba.
- N-nie ma sprawy .. - zaczął Albin. Gdybym go nie znała, byłabym nim zachwycona.
- Ty, akurat nie masz nic do powiedzenia - powiedział chłodno Kuba. Za chłodno .. Usiadł blisko mnie. Za blisko..
- Co mi powiesz ? - zapytał uśmiechając się do mnie. Jego uśmiech był szczery. Wyglądał świetnie. Miał na sobie menelską czapkę, kujonki, koszulę [ w kratę, jak zwykle ] , rurki i jego ulubione, znoszone trampki w kratę.
- Że przeszkadzasz - odwróciłam się w jego stronę i musnęliśmy się nosami. Oboje otworzyliśmy oczy, po czym się zaczerwieniliśmy i odwróciliśmy się od siebie.
- Uhm .. to ja raczej przeszkadzam. Będę się zbierał - powiedział Albin rzucając Kubie straszne spojrzenie. Mierzyli się przez chwilę po czym Albin mrugnął do mnie porozumiewawczo i odszedł. A ja zostałam sama z Kubą.
- Co zrobiłeś kretynie .. -  zaczęłam ale nie mogłam skończyć. Złapał mnie za podbródek i przyciągnął do siebie.  Lekko musnął moje usta. Oddalił mnie od siebie i popatrzył mi w oczy.
- Jeszcze raz .. - wyszeptał i ponownie mnie pocałował. Ale nie jak za pierwszym razem. Ten pocałunek był gwałtowny. Pełen emocji.
- K-kuba ? - oderwaliśmy się od siebie i popatrzyliśmy w ta samą stronę. W stronę, gdzie stał wianuszek wielbicielek Kuby.
- C-co tu robisz .. i to z nią ?! - zapytała druga. Była ładna. Miała długie, blond włosy, szerokie usta i była drobnej postury. Skóra gładka.
- Jesteś irytująca, Luiza - powiedział krzywiąc się Kuba. - A teraz wybaczcie, ale przeszkodziliście nam - dodał zły.
- Uhm .. Kuba - powiedziała dziewczyna nieco mniejsza od reszty. Miała krótkie, brązowe włosy.
- Tak ? - zapytał poirytowany.
- To twoja dziewczyna ? - zapytała go. Nie odpowiedział jej. Przez chwilę wlepiał wzrok w szklankę niedopitej kawy.
-Jej zapytaj - odpowiedział. Spojrzał na mnie. Zadrżałam.
- J-ja ..
- Czekaj ! To nie tak powinno wyglądać - powiedział stanowczo Kuba kręcąc głową. Podszedł do mnie i złapał mnie za rękę.
- Chcesz .. może zechciałabyś .. zostań .. moją dziewczyną - zapytał Kuba zaczerwieniony. Spuścił wzrok. Patrzyłam na niego w osłupieniu. Po chwili zrozumiałam. Wplotłam palce w jego włosy i musnęłam jego usta. Po chwili uśmiechnęłam się.
- Ty zostań moim chłopakiem - powiedziałam. Nie mogłam uwierzyć, że tak łatwo przyszły mi te słowa. Popatrzył na mnie oszołomiony. Zarumienił się. Posyłając mi uśmiech złapał w talii.
- Więc .. dziewczyny .. pardon ! - powiedział i wyszliśmy. Byliśmy my. Ja, on i świat. A może to początek naszego własnego świata ? Może nasze życie .. dopełni się ? Trzeba spróbować. Trzeba zacząć wszystko od nowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz